piątek, 6 września 2013

Walczyć i wygrać życie

Był maj 2011 r. Karolina układała sobie życie, zamierzała wziąć ślub, snuła plany rodzinne. Nagle jedna diagnoza lekarska odwróciła wszystko o 180 stopni. Taka wiadomość może załamać i odebrać wiarę. Ona jednak wyznaczyła sobie nowy cel. Walczyć i wygrać tę walkę.

Walka jest nierówna, bo zdiagnozowana ponad dwa lata temu choroba to glejak gwiaździsty mózgu. Wyjątkowo perfidny rak, który nie poddaje się standardowym terapiom antynowotworowym.  

Karolina w amerykańskiej klinice

Jedyną drogą ratunku dla Karoliny Dzienniak, trzydziestojedno letniej dąbrowianki, stała się specjalna terapia genowa. Sęk w tym, że jest bardzo droga, a podejmują się niej jedynie klinki w USA. Kosztuje „plus minus” kilkaset tysięcy zł, w zależności od postępów leczenia, co jest sprawą indywidualną u każdego pacjenta. Bliscy i znajomi Karoliny połączyli siły, by za wszelką cenę zdobyć na nią środki. Organizują koncerty, zawody sportowe, licytacje, z których dochód trafia na walkę z chorobą. 7 i 8 września, podczas Pożegnania Lata i Dożynek w dąbrowskim parku Hallera, będą serwować przepyszne ciasta, a zebrane datki pójdą na leczenie Karoliny. 

Karolina w lutym poleciała do Houston, gdzie rozpoczęła leczenie. Widać już pozytywne efekty. Nowotwór nie powiększa się, jest szansa, że powoli daje za wygraną. Trudno na ten moment o precyzyjne rokowania, wiadomo jednak, że potrzebna będzie jeszcze co najmniej kilkumiesięczna terapia. A to, jak wiadomo, koszty. Ogromne koszty. Karolina dzielnie walczy, będzie walczyć. D|o skutku. Każdy może jej pomóc.

O codziennych zmaganiach z nowotworem można przeczytać na blogu Karoliny: kalusia82.blogspot.com.  

(ankar)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza